Tuesday, October 14, 2008

Kamiennie

Jakos tak ból odczuwałem w okolicy prawej nerki, nie zeby często, ale jako że nigdy nie chorowałem (a wszelkie urazy miały kinetyczny charakter ;-) to się trochę wystraszyłem i poszedłem się zbadać. I tu się zaczął niezły cyrk.
Polecony doktór to siwiutki Afrykańczyk, około 60 lat, starszy stonowany i bardzo kulturny pan. Przyjmuje w gabinecie gdzies schowanym na tyłach centrum handlowego, gabinecik z lat '60. Stetoskop i aparat do pomiaru cisnienia chyba pamiętają Drugą Wojnę. Pan doktór włada płynną polszczyzną. Okazuje się że doktorat z medycyny zrobił w Polsce, ma żonę Polkę i dzieci, które pokończyły nasze uczelnie.
Normalnie czad. Srodek czarnej Afryki, Nairobi, słonie i pawiany a z czarnym doktorem można po naszemu... Kraj pełen niespodzianek ;-)
Acha, USG znalazło mi kamienia, którego chyba bede musiał wysikać... Już mnie boli ;-/

No comments: