Thursday, August 14, 2008

< yawn >

Dostałem kenijskie prawo jazdy... Nagle jestem w 100% legalny. To nowe doświadczenie dla mnie.
Nuda...

3 comments:

yacoob said...

A kenijskie licence to kill?

durante said...

Jak to nuda! Pogram w Company Of Heroes :)

November said...

Wiesz, z licence2kill jest mały problem. Kiedyś powiedziano mi że tak naprawdę tu nie ma zorganizowanej przestępczości. No to myślę sobie jest nisza rynkowa, trzeba wypełnić. A na to kolega mówi - chyba mnie źle zrozumiałeś - tu nie ma mafii bo tu policja jest mafią. I nie lubi konkurencji. Jak to było w jednym filmie - TIA - this is Africa. Tu wszystko jest inaczej. Życie ma niewielką wartość. Słyszałem dużo różnych opowieści, których nie powinienem powtarzać, bo mogą zmrozić krew w żyłach, choćby w ostatni piątek ktoś strzelał (z bliska!) do kolegi, który się na skrzyżowaniu z główną zatrzymał... Tak więc z pewnego punktu widzenia licencję ma każdy to ma odpowiednie narzędzia czy umiejętności.