Thursday, August 30, 2007

Najwspanialszy

Wiem, że nie będę oryginalny, ale moim ulubionym autorem s-f jest Philip K. Dick. Oczywiście zgadzam się, jest pojebany jak skrzypki Jasia, ale to samo można powiedzieć o wielu innych wybitnych autorach (i to niekoniecznie s-f). Ostatnio nabyłem drogą zakupu książeczkę Dr. Bluthgeld. I oczywiście, jak to u Dick'a, wszystko jest tam do góry nogami. Na przykład taka perełka:

(...) Amerykańskiego Związku Swobód Obywatelskich, Narodowego Stowarzyszenia Popierania Kolorowych i Ligii Pomocy Osobom Niepełnosprawnym, która stanowiła działające na skalę międzynarodową lobby, powstałe, by zapewnić utrzymanie wszystkim ofiarom nowoczesnej medycyny i nauki.

Albo takie:

MSP? To termin, który wymyślił wielki, nieodżałowanej pamięci Herb Caen, i oznacza Małe Starsze Panie. One są wszędzie...


U nas nazywa się toto Moherowe Berety... I też są wzędzie. Jak Viet-cong...

Oczywiście ze wszystkich dzieł najlepszy jest tryptyk Valis - Boża Inwazja - Transmigracja Timothy'ego Archera. Po prostu czad. No i Ubik. Uwielbiam te jego wykrzywione i pokręcone wizje świata. Prawie jak w Polsce.

* wytłuszczenia moje ;-)

No comments: